„Czy wszystko pozostanie tak samo,
kiedy mnie już nie będzie? Czy książki odwykną od dotyku moich rąk, czy suknie
zapomną o zapachu mojego ciała? A ludzie? Przez chwilę będą mówić o mnie,
będą dziwić się mojej śmierci - zapomną. Nie łudźmy się, przyjacielu,
ludzie pogrzebią nas w pamięci równie szybko, jak pogrzebią w ziemi nasze
ciała. Nasz ból, nasza miłość, wszystkie nasze pragnienia odejdą razem z nami
i nie zostanie po nich nawet puste miejsce. Na ziemi nie ma pustych miejsc.”
- Halina Poświatowska
Wiecie
jak to jest być żywym? Być żywym to znaczy czuć czyjś słodki dotyk na swojej
skórze, wziąć głęboki wdech i słyszeć głośne łomotanie swego serca. Każdy z was
czuje to na co dzień, niestety ja nigdy w życiu tego nie doświadczę. Nie czuje,
nie oddycham, nie mam serca . Moja twarz jest blada i szorstka, a moje długie,
czarne włosy spływają po twarzy uwydatniając chude kości policzkowe. Moje
czarne, niczym skrzydła wrony oczy budzą lęk i przerażenie, a mimo to nie
jestem demonem.
***
Prolog jest krótki i nie za bardzo mi się podoba :(
Zaczęłam również pisać pierwszy rozdział, który dodam już niedługo.
Ładny prolog, podoba mi się :**
OdpowiedzUsuńNo fajny
OdpowiedzUsuńDobry prolog,już nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału
OdpowiedzUsuńFajny prolog :)
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuń